Spotbrowser na Recamp#9.

Kiedy w 2017 roku planowaliśmy jak Spotbrowsera będziemy wprowadzać na rynek polski, za kluczowy Event wyznaczyliśmy Recamp. Nie zdążyliśmy na edycję w 2018 roku, dlatego z ogromną niecierpliwością czekaliśmy na 2019 rok, na Recam#9

Nie braliśmy nigdy wcześniej udziału w targach jako wystawcy, więc jechaliśmy tam jako świeżaki. Zapakowaliśmy samochód po dach  i ahoy przygodo ☺

1 dnia (czwartek) przywitała nas ekipa organizatorów wraz z Dominiką Sadowską-Nowak na czele, która wzięła nas w opiekę. Pomimo, że jako organizator miała mnóstwo rzeczy na głowie to cierpliwie znosiła nasze liczne pytania i telefony ☺

Rozłożenie stoiska i przygotowanie się na odwiedzających poszło sprawnie. Najważniejsze przecież dopiero przed nami. Dla 99% uczestników byliśmy totalnie nieznani. Z kilkudziesięciu naszych obecny klientów przyjechało jedynie kilku. Dlatego pewność siebie widząc pojawiające się nowe twarze w okolicach naszego stoiska delikatnie opadała.

Pierwsi ciekawscy podeszli już pierwszego dnia i można powiedzieć, że….. się zaczęło! ☺ Już tego dnia spotkaliśmy kilkanaście osób, które zapoznały się z naszym produktem i wyraziły bardzo pozytywne opinie. Potwierdzeniem tego były znikające ulotki i pojawiające się wizytówki z słoiku konkursowym ☺

Tego dnia udało się nam zrealizować bardzo ważne spotkanie. Tak się składa, że jednym z organizatorów jest Bolek Drapella. Człowiek który dla nas (i nie tylko) jestem mega “doświadczonym w branży kozakiem”. Dlatego też bardzo zależało nam na poznaniu jego opinii i sugestii w sprzedaży i rozwoju naszego produktu. Aby Poznać tego człowieka musieliśmy wziąć udział, Uwaga! W speed dating’u. Tak speed dating 🙂 Ale w (oczywiście) zmienionej formie która miała na celu nie nawiązywanie intymnych relacji a poznanie nowych, branżowych ludzi. Dlatego też nie było to jedyne odbyte spotkanie. Poznaliśmy też bardzo sympatyczną, wesołą „Panią” a jest nią Dorota Dwornik, reprezentantka Otodomu która doskonale sprawdziła się w roli prezenterki podczas 9 edycji Recampu.

Dzień zakończył się kolacją w super gronie. Duszą towarzystwa nie mógł być nikt inny jak Marek Kloc, który momentami sprawiał, że dosłownie płakaliśmy ze śmiechu, 😀

Drugi dzień (piątek) zaczął się bardzo wcześnie.

Czuliśmy podskórnie trochę stresu. Momentem kulminacyjnym była prezentacja przed gronem ponad 300 osób. Osób które znają branżę, znają swoich klientów i jakakolwiek ściema lub słaby punkt nie mógłby przejść. Pierwszą prezentację tego dnia poprowadził Pan Maciej Orłoś. Następnie ja a później, po mnie Pan Jacek Kotarbiński (wybitny ekspert z zakresu marketingu). Wyzwanie czekało na mnie spore. Chcąc czymś się wyróżnić zaprosiłem do mojego wystąpienia Dominikę Sadowską- Nowak oraz Paulę Fórmaniak. Dziewczyny które od jakiegoś czasu korzystają ze Spotbrowsera. Chciałem aby wyraziły swoje opinie oraz wypowiedziały swoje zdanie na stawiane przeze mnie tezy dotyczące znaczenia technologii w branży nieruchomości.

Efekt prezentacji był oszałamiający! Arek który sam został na stoisku nie wiedział do kogo mówić, bo tyle osób podchodziło i chciało poznać nasz produkt.

I tak naprawdę od tego momentu zaczęła się ciężka, ale bardzo przyjemna prezentacja ☺ Nie jestem w stanie policzyć ile osób nas odwiedziło tego dnia, ale rozdaliśmy wiele ulotek i zebraliśmy w naszym konkursie ponad 150 wizytówek. Dzień zakończył się pyszną kolacją i wieczorną imprezą ☺ którą niestety opuściliśmy dość szybko po takim ciężkim i ekscytującym dniu.

W ostatni dzień (sobota)

Pakowanie, pakowanie i jeszcze raz pakowanie. Tego dnia uczestnicy kończącej się 9 edycji Recampu ewidentnie wyglądali jakby na wczorajszej imprezie bardzo dobrze się bawili ☺ Tak więc kilka kończących sukcesem rozmów z przyszłymi partnerami, kilka prezentacji i trzeba było się pożegnać…

Podsumowując

Czym dla nas był Recamp#9? Jechaliśmy tam, aby pozyskać nowych klientów, a znaleźliśmy wspaniałych znajomych, partnerów no i co już dzisiaj możemy potwierdzić – klientów!.

Agenci jacy nas odwiedzali byli przeróżni. Były wśród nich osoby, które wykorzystywały już wirtualne spacery, więc mogli porównać sobie to co aktualnie wykorzystują z możliwościami jakie oferuje Spotbrowser.com. Zdecydowana większość opinii była taka, że jest to wyjątkowo łatwe i intuicyjne rozwiązanie, a funkcje komunikacyjno-prezentacyjne to świetne funkcjonalności, które realnie wspomogą obsługę ich klientów. Dla osób, które nie stosowały wirtualnych spacerów, ale w najbliższym czasie chcieliby z nich korzystać to prostota była najważniejszym czynnikiem, który przekonywał ich do Spotbrowsera.

Jednak najwięcej zdradzały twarze osób, które podchodziły do nas nie do końca rozumiejąc co wirtualne spacery mogą umożliwić, a po prezentacji zabierały ulotki i pisały od razu wiadomości, chcąc otrzymać rabat na korzystanie ze Spotbrowsera. Poza Agentami poznaliśmy przedstawicieli największych portali ogłoszeniowych takich jak OTODOM, Morizon i Gratka. Poznaliśmy także Przedstawicieli MLS oraz regionalnych SPON’ów. Każdy z nich zobaczył ogromną wartość jaką dla nich może dać nasz produkt. Dlatego mamy nadzieję, że w niedługim czasie będziemy mogli powiedzieć, że współpracujemy z wymienionymi firmami i stowarzyszeniami. ☺

Czy dla nas „dziewiątka” okazała się szczęśliwa? To czas pokaże, ale na pewno „dziewiątkę” zapamiętamy na długo.

Raz jeszcze dziękujemy i zapraszamy do zwiedzenia wirtualnego spaceru w którym przespacerujecie się po częśći Hotelu Ossa jak i sali kongresowej w której odbyła się oficjalna część konferencji.  

 

Narzędzia wspomagające sprzedaż i wynajem nieruchomości

SPOTBROWSER- wspomaga sprzedaż lub wynajem nieruchomości

W poprzednim wpisie, opisaliśmy czym jest wirtualny spacer, natomiast nasz wirtualny spacer dodatkowo posiada: funkcje komunikacyjne w postaci chatu testowego i głosowego, możliwość przechwytywania obrazu, monitorowanie kto aktualnie przegląda wirtualny spacer. Wszystko po to, aby wirtualny spacer nie służył jedynie do prezentowania nieruchomości, ale przede wszystkim jako narzędzie, które wspomaga sprzedaż.

Co umożliwia NASZ wirtualny spacer?

Jak każdy wirtualny spacer, tak i nasz umożliwia rozglądanie się we wszystkich kierunkach na zdjęciu oraz przechodzenie z jednego zdjęcia do drugiego. Dodatkowo jednak do okienka wirtualnego spaceru dołączyliśmy chat tekstowy i głosowy. Dzięki czemu w oknie przeglądarki klient może skontaktować się z agentem/ sprzedawcą obsługującym daną nieruchomość. Jakby tego było mało dajemy możliwość, aby sprzedawca i klient widzieli ten sam obraz. Kiedy klient obraca się w prawo u sprzedawcy również ten obraz porusza się w tą samą stronę. Jeśli sprzedawca chciałby zaprezentować nieruchomość albo po prostu wskazać coś na zdjęciu, może przejąć kontrolę nad obrazem i od tego momentu jego ruch obrazu odwzorowany będzie u klienta. To wszystko po to, aby jak najpełniej przenieść tradycyjny sposób prezentacji nieruchomości i obsługi klienta ze świata rzeczywistego do wirtualnego.

TAKI WIRTUALNY SPACER MOŻESZ OPUBLIKOWAĆ, GDZIE TYLKO CHCESZ! SPRAWDŹ <-KLIK!

Jak to wygląda w praktyce?

KLIENT

  1. Klient wchodzi na ofertę, gdzie dodaliśmy nasz wirtualny spacer. Ta oferta może znajdować się gdziekolwiek tzn, na portalach ogłoszeniowych, na Waszych stronach firmowych, na portalach społecznościowych, itp.
  2. Klient ogląda wirtualny spacer. Jeśli agent obsługujący daną nieruchomość jest dostępny może się z nim skontaktować tekstowo lub głosowo.
  3. Jeśli klient odpowie na nasze zaproszenie może z Wami rozmawiać lub pisać, a ponadto może być przez Was oprowadzany.
  4. OD TERAZ WSZYSTKO JEST W WASZYCH RĘKACH.

SPRZEDAWCA

  1. Logujesz się do swojego konta na spotbrowser.com poprzez komputer lub urządzenie mobilne.
  2. Tworzysz wirtualny spacer. Pomoże Ci w tym wbudowany kreator, dzięki któremu będzie to bardzo łatwe.
  3. Udostępniasz na swoich ogłoszeniach wirtualne spacery.
  4. Jeśli widzisz, że ktoś aktualnie przegląda wirtualny spacer, możesz wysłać zaproszenie do rozmowy.
  5. Jeśli jakiś z klientów napisze lub zadzwoni do Ciebie na chacie, możesz odpisywać lub odbierać rozmowy. W jednym momencie możesz obsługiwać tylu klientów ilu będziesz w stanie.
  6. Podczas rozmowy widzisz co aktualnie przegląda Twój klient, możesz poruszać jego obrazem widząc cały czas to co on.
  7. Jeśli wszystko idzie po Twojej myśli przechodzisz do kolejnego etapu sprzedaży, jeśli nie to podsyłasz link do kolejnego ogłoszenia z wirtualnym spacerem i rozmawiacie na jego temat.

Dostępność

Ogromną zaletą Spotbrowser jest jego dostępność. Spotbrowser.com został tak zaprojektowany, abyś mógł go używać, gdziekolwiek tylko chcesz, wystarczy, że będziesz miał dostęp do internetu. Podobnie jest z Twoimi klientami, którzy mogą przeglądać wirtualne spacery i korzystać z wszelkich jego możliwości na komputerze lub urządzeniach mobilnych.

Chcielibyśmy, aby Spotbrowser stał się dla Was ważnym elementem codziennej pracy, które wspomaga sprzedaż lub wynajem nieruchomości. Dlatego jeśli macie jakiekolwiek sugestie co do rozwoju naszego produktu, to proszę piszcie do nas.

kontakt@spotbrowser.com

Wirtualny spacer a sprzedaż nieruchomości

Wirtualny spacer jest nowoczesną formą prezentacji różnego rodzaju nieruchomości. Rozwiązanie to jest doskonałym medium nie tylko dla biur nieruchomości ale przede wszystkim dla potencjalnych klientów poszukujących własnych 4 kątów.

Rozwiązania internetowe ewoluują z dnia na dzień. Niegdyś bardzo czasochłonne i drogie w wytworzeniu wirtualne spacery dziś są bardziej dostępne dzięki nowym technologiom. Każdy agent nieruchomości może samodzielnie w prosty sposób wykonać zdjęcia sferyczne za pomocą dedykowanych kamer a następnie połączyć je za pomocą odpowiedniego oprogramowania. Dzięki temu ogłoszenia sprzedaży czy wynajmu nieruchomości nie są już tylko stertą zdjęć i tekstu.

Czym jest wirtualny spacer?

Wirtualny spacer jest to taka jakby interaktywna prezentacja zdjęć. Nie są to zwykłe zdjęcia. Są to panoramiczne zdjęcia sferyczne wykonywane za pomocą aparatu lustrzanego, kamery sferycznej a nawet smartphona (o kamerach sferycznych pisaliśmy w tym artykule – czytaj). Zdjęcia te charakteryzują się stosunkiem obrazu 2:1 dzięki czemu po „złożeniu” takiego zdjęcia w np. sześcian tworzy wrażenie zdjęcia przestrzennego.

Aby „rozglądać” się po takich zdjęciach wykorzystuje się myszkę lub strzałki na klawiaturze. Na urządzeniach mobilnych obsługa jest również intuicyjna ponieważ używa się gestów palca.

Interaktywność wirtualnych spacerów nie polega tylko na tym że potencjalny klient rozgląda się po jednym pomieszczeniu. Może przechodzić po wielu pomieszczeniach a nawet po miejscach usytuowanych wokół fotografowanej nieruchomości. Możliwe jest to dzięki połączeniu ze sobą pomieszczeń (zdjęć sferycznych) za pomocą tzw. punktów hotspot czyli ikon graficznych.

Zalety wykorzystania wirtualnych spacerów w branży nieruchomości.

Zalet wykorzystania wirtualnych spacerów w branży nieruchomości nie sposób wyliczyć. Oczywiście postaram się przedstawić najważniejsze. Zwrócę też uwagę na nasz produkt który wplata się w wymienione atuty aby pokazać Wam że wirtualny spacer to nie tylko graficzne przedstawienie nieruchomości.

 

1. Atrakcyjność oferty oraz strony internetowej

W XXI wieku atrakcyjne zdjęcia już nie wystarczają. Konkurencja wykorzystująca wirtualne spacery szybciej przyciąga potencjalnych klientów niż ci którzy ich nie posiadają. Doskonałym przykładem są strony wynajmujące nieruchomości w sezonie wypoczynkowym. Te które posiadają wirtualny spacer mają większe obłożenie jak te które go nie posiadają.

Co się jeszcze wiąże z zwiększeniem atrakcyjności? A np to że:

  • szybciej pozyskasz potencjalnego klienta
  • dotrzesz do większej liczby potencjalnych klientów
  • zaspokoisz ciekawość klienta pokazując mu wszelkie szczegóły nieruchomości

 

2. Poczucie rzeczywistości 

Będąc zapalonym zwolennikiem zdjęć sferycznych niejednokrotnie pokazywałem takie zdjęcia swoim znajomym. Zdecydowana większość z nich a w szczególności osoby starsze mówiły że można poczuć się jak by się tam znajdowało. Identyczne zdanie mają klienci – mówią agenci nieruchomości z którymi współpracujemy. Dlaczego tak się dzieje? A to dlatego że klient w dużo łatwiej potrafi wyobrazić sobie układ pomieszczeń znajdujących się w zwiedzanej nieruchomości. Dlatego też że może zobaczyć szczegóły które dotychczas wychodziły poza kadr tradycyjnego zdjęcia.

 

3. Oszczędność czasu

Zastosowanie wirtualnego spaceru przy sprzedaży lub wynajmie nieruchomości pozwala zaoszczędzić sporo czasu.  Oddając klientowi medium które pozwala poczuć się mu jak by się w nim znajdował nie tylko oszczędzi jego czas ale i agenta który taką nieruchomość obsługuje. Powodem jest fakt że klient zaznajamiając się z nieruchomością w tej formie nie musi odchodzić od komputera. Dzięki temu agent ogranicza wizyty w oferowanej nieruchomości do minimum i co ważne wizyty te zazwyczaj odbywają się z bardziej zdecydowanymi klientami. Jednym zdaniem, korzystają dwie strony.

 

4. Oszczędność pieniędzy 

Jeżeli jesteś agentem nieruchomości sam dobrze wiesz ile czasu poświęcasz na bezpośrednie prezentacje. Musisz podjechać do właściciela nieruchomości po klucze. Jeżeli już je posiadasz lub właściciel otworzy drzwi to jedziesz bezpośrednio do oferowanego obiektu. Między czasie stoisz w korkach. Po prezentacji jedziesz na kolejną lub wracasz do biura. To kosztuje. Paliwo, eksploatacja auta. A co w przypadku dużej odległości oferowanej nieruchomości od Twojego biura? Nie będę już wspominał o stresie po nieudanej prezentacji i zagrożeniach jakie płyną podczas jazdy autem 🙂  Zminimalizuj koszta a oszczędności przeznacz na narzędzia wspomagające sprzedaż.

 

Spotbrowser.com powyższe zalety jeszcze bardziej uatrakcyjnia. Za pomocą wirtualnej prezentacji agent nieruchomości może oprowadzać klientów z własnego biura. W zasadzie to z dowolnego miejsca na ziemi dzięki aplikacji mobilnej. Funkcja wirtualnej prezentacji pozwala połączyć się dwóm stronom ze sobą. Rozmawiać jak za pomocą komunikatora skype oraz prezentować nieruchomości. Na ekranie urządzenia klienta kierunek widoku zmienia się w to samo połażenie w które ustawi je sprzedawca na swoim urządzeniu. Także klient może pokazać agentowi to co go interesuje i zapytać go o to. W ten sposób można prezentować nieruchomości na odległość jednocześnie nie będąc w niej fizycznie.

 

Podsumowanie

Według nas i nie tylko nas bo na dzień dzisiejszy także wielu agentów nieruchomości, zastosowanie wirtualnych spacerów jest czymś co w niedługim czasie będzie standardem. Potencjalny klient nie mając możliwości przespacerowania się po wybranej nieruchomości nie będzie zwracał uwagi na takie oferty. Oczywiście zdajemy sobie sprawę że sprzedać nieruchomości nie da się przez internet. Za to można taką ofertę uatrakcyjnić. Skąd to wszystko wiemy? Nie tylko dlatego że współpracujemy z wieloma biurami nieruchomości ale dlatego też że sami wynajmujemy nasze mieszkania wykorzystując wirtualne spacery.

 

Zaciekawił Cię nasz artykuł? Jesteś zainteresowany naszymi rozwiązaniami? Zapraszamy do niezobowiązującej rozmowy mejlowej lub telefonicznej.

kontakt@spotbrowser.com

Jaka kamera do zdjęć sferycznych 360?

Zdjęcia sferyczne 

Nazywane są także panoramami sferycznymi i są nieodzownym elementem wirtualnych wycieczek. Aby zrobić takie zdjęcie możemy wykorzystać jedną z 3 obecnie dostępnych metod. Pierwszą i jednocześnie najstarszą jest aparat lustrzany i powolne wykonywanie nim kadrów otaczających obiektyw. Drugą metodą jest podobnie działające rozwiązanie czyli smartphone z którym obracając się wokół własnej osi wykonujemy kadr po kadrze aż uzyskamy zdjęcie sferyczne. Trzecia metoda jest najnowsza. Jest to kamera/aparat sferyczny pozwalający wykonać zdjęcie sferyczne w dosłownie kilku sekund. I w tym artykule właśnie na tym rozwiązaniu się skupimy.

 

Jaka kamera do zdjęć sferycznych 360?

Takie pytanie zadawaliśmy sobie na początku powstawania naszego produktu Spotbrowser.com. W 2013 roku firma Ricoh zaprezentowała na targach IFA 2013 prawdopodobnie pierwszą kamerę pozwalającą tworzyć w kilka sekund zdjęcia sferyczne a nazwana została Ricoh Theta. Niestety ale na ten moment był to tylko gadżet. Zdjęcia były zbyt niskiej jakości aby zachwycały. Producent na szczęście nie pozwolił czekać długo na kolejne wydania i w 2014 r. wypuścił model m15 a rok później, kolejny- Ricoh Theta S.

To była własnie nasza pierwsza kamera która zastąpiła dotychczas używany smartphone. Opisując ją krótko i technicznie, rozdzielczość 5376 × 2688 pikseli, ISO od 400 do 1600 oraz został wbudowany moduł WiFi dzięki któremu łączenie ze smartphonem było znacznie szybsze i prostsze. Koszt kamery Ricoh Theta S na chwilę pisania tego artykułu to około 1300 zł.

Na rynku w 2017 roku pojawił się także model Ricoh Theta V wyceniany na około 1800 zł. Tej kamery w swoich rękach nie mieliśmy a to dlatego że parametry techniczne względem poprzednika nie uległy znaczącej zmianie.

 

Konkurencyjne rozwiązania

W 2016 roku zaczął się rywalizacja między producentami. Na rynku zaczęły pojawiać się kolejne rozwiązania które chcieliśmy mieć w swoich rękach. Tym razem padło na Samsung Gear 360. Kamera pod względem zdjęć a dokładniej rozdzielczości przewyższa konkurenta. 7776 × 3888 pikseli. Jaśniejsza matryca pozwalająca robić zdjęcia w ciemniejszych pomieszczeniach. To był dobry wybór. Pod minus tej kamery podpada jedna zasadnicza rzecz. Tą kamerę można obsługiwać tylko za pomocą smartphonów Samsunga. My na szczęście posiadaliśmy odpowiedni model także dla nas to nie był problem. Tym samym jeżeli posiadasz smartphone Samsunga wybierz tą kamerę – jakość zdjęć jest zdecydowanie lepsza.

Koszy kamery Samsung Gear 2016 na chwilę pisania tego artykułu to około  400 zł. Zaznaczając że wymogiem korzystania z tej kamery jest posiadanie smartphona tego samego producenta to koszta wzrastają.

Obecnie na rynku dostępny jest także model Samsung Gear 2017 który względem poprzednika zubożał na parametrach technicznych dla wykonywanych zdjęć. Cena to około 600 zł. Akurat ten model także posiadamy w swoich zasobach i chodź różnica w jakości zdjęć nie jest wielka to jednak jest odczuwalna. W tym wypadku wygrywa poprzednik z 2016 roku.

 

Lepsza jakość zdjęć – większe doznania 

Z wyżej wymienionych kamer korzystaliśmy około dwóch lat. Doskonale sprawdziły się w roli pokazania ogółu fotografowanych nieruchomości – zwłaszcza z rynku wtórnego gdzie nieruchomości były naruszone przez mijający czas. W pewnym momencie zaczęły się pojawiać głosy od naszych klientów że przydałoby się aby jakość zdjęć była jednak lepsza. Takie zdanie miały głównie biura nieruchomości które sprzedawały mieszkania typu „premium” a dokładnie mieszkania z rynku pierwotnego lub z krótkiego czasu użytkowania.

Nie zdziwił nas ten głos. Wirtualny spacer który wykorzystuje dobrej jakości zdjęcia jest w stanie dosłownie wciągnąć i poczuć się jak by się znajdowało w prezentowanej nieruchomości. Odwzorowanie szczegółów jest w stanie znacznie skuteczniej przyciągnąć uwagę potencjalnego klienta dając znacznie większą szansę na sprzedaż lub wynajem oferowanej nieruchomości. Tajemnicą także nie jest że w dzisiejszych czasach ludzie kupują oczami a to ważny aspekt przy sprzedaży nieruchomości.

Dlatego podjęliśmy decyzję zakupu aparatu który spełni oczekiwania naszych klientów. Padło na aparat Panono (Polska produkcja niemiecki producent). Koszt to około 8000 do 10000 zł w zależności w jakim wariancie wybierze się zestaw. Aparat dysponuje 108 mega pixelową matrycą która wykonuje zdjęcia o rozdzielczości aż 16384 x 8192 px. Wbudowane 36 obiektywów  wykonuje 36 zdjęć a w trybie HDR aż 108. Następnie zdjęcia zostają automatycznie spakowane w plik który zostaje zapisany w urządzeniu.  W ten sposób w ciągu kilku sekund wykonujemy pełną sferę co przewyższa aparat lustrzany o dobrych kilka minut.

 

Minusy i plusy Panono

Minusem oraz jednocześnie plusem tego aparatu jest to że plik UPF który zapisuje się w pamięci kamery musi zostać wysłany na serwery producenta aby wszystkie 36 kadrów zostało ze sobą połączone (tzw. stiching). Plik ten należy wysłać do swojego profilu który musimy założyć na stronie producenta. Pliki można wysłać bezpośrednio za pomocą smartphona podłączonego do aparatu lub podłączyć kamerę do komputera i wysłać pliki zdalnie.

Plusem jest znów czas. Łączenie kadrów odbywa się automatycznie oraz w kilka chwil. Porównując do fotografa który zdjęcia wykonał „lustrzanką” zyskujemy naprawdę ogrom czasu. Naszym zadaniem jest tylko połączenie zdjęć w logiczną całość aby utworzyć wirtualny spacer.

 

Którą kamerę do zdjęć sferycznych polecamy? 

Ciężko jednoznacznie polecić konkretny model. Zdajemy sobie także sprawę z tego że na rynku obecnie jest znacznie więcej konkurencyjnych rozwiązań które z biegiem czasu także zakupimy i będziemy wykorzystywać. Natomiast bazując na naszym doświadczeniu oraz powyższym konkluzjom możemy stwierdzić że:

Ricoh Theta S – jest to kamera najczęściej wykorzystywana przez biura nieruchomości nie tylko w Polsce ale i na świecie. Fakt ten nas nie dziwi ponieważ cena w stosunku do jakości zdjęć nie jest wygórowana. Fakt że w porównaniu do sprzętu Samsunga nie wymaga smartphona tego samego producenta działa na duży plus.

Samsung Gear 360 (2016) – Jeżeli posiadasz smartphone w najniższym wariancie Galaxy S6 to wybierz ten model. Jakość zdjęć jest zdecydowanie lepsza od poprzednika. Jeżeli nie posiadasz smartphona Samsunga – zastanów się. Kupno smartphona to spory wydatek, plus kamera i koszta są znaczące.

Panono – jeżeli dobrnąłeś do końca tego artykuł zapewne zauważyłeś że najwięcej miejsca w tekście zajęła właśnie ta kamera. Jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie z opisanych w artykule i chyba dostępnych na rynku. Fakt koszta oraz bardziej skomplikowany proces tworzenia zdjęć mogą zniechęcać. Ale aspekt ten zostanie wynagrodzony w postaci wysokiej jakości zdjęć które będą skuteczniejsze przy sprzedaży czy wynajmie nieruchomości.

 

Spodobał się artykuł? Masz pytania? Chciałbyś wykorzystać wirtualne spacery w branży nieruchomości?
Skontaktuj się z nami, z chęcią odpowiemy na wszelkie pytania.

kontakt@spotbrowser.com

Wirtualne spacery, czyli początki Spotbrowser.com

Wirtualne spacery…

jeszcze kilka lat temu to było tabu internetu (był rok 2010). Tak jak pomysł który zrodził się dzięki funkcji aparatu w smartphonie. Funkcja ta umożliwiała tworzenie zdjęć sferycznych. Sam proces tworzenia takich zdjęć raczej był ukierunkowany dla osób cierpliwych ponieważ czasochłonne obracanie się z telefonem w ręce nie zawsze gwarantowało to że zdjęcie będzie idealne. Praktycznie zawsze pojawiały się błędy na łączeniach kadrów co powodowało że zdjęcie nie było atrakcyjne jak te wykonane przez profesjonalnych fotografów. Można jednak było temu zaradzić – retusz zdjęć w programie graficznym i zdjęcie nabierało blasku. Wówczas mieliśmy jeszcze jednej problem, nie do końca wiedzieliśmy jak ze zdjęć sferycznych zrobić wirtualny spacer. Tak zaczęło się pogłębianie wiedzy w tym zakresie a zaraz po zebraniu niezbędnych informacji poszukiwanie zastosowania dla zdjęć sferycznych.

Pierwsza myśl – nieruchomości. Branża ta już w pewnym sensie wiedziała czym są zdjęcia sferyczne oraz wirtualne spacery. Wtedy natomiast usługa wykonania takiego spaceru była bardzo droga. Koszt wykonania tylko jednego zdjęcia oscylował w granicach 150 – 200 zł. Łatwo się domyślić że mieszkanie które posiada 5 pomieszczeń to koszt rzędu około 1000 zł. Jak wstępne badanie rynku pokazało biura nieruchomości nie mogły a w zasadzie nie chciały na takie koszta sobie pozwolić. Chodź w rzeczywistości duża cześć z nich nadal jeszcze nie do końca wiedziała czym są wirtualne spacery.

Ciekawostka:

Popularyzacje wirtualnych spacerów na świecie rozpoczął Google Street View  w 2007 w USA. Do Europy trafiło w 2008 roku i w bardzo powolnym tempie zaczęło obejmować to coraz większe obszary. Tak wirtualne spacery rosnącego giganta trafiły do Polski w roku 2012. To był moment kiedy w Polsce zaczęła się prawdziwa rewolucja. Użytkownicy internetu mogli przechadzać się po ulicach Polskich miast bez odchodzenia od ekranu komputera a z każdym nowym rokiem wirtualne spacery obejmowały coraz większe obszary miast.

W roku 2014…

…wiedzieliśmy że trzeba zacząć działać. Ale jak skoro nie mamy funduszy? Trzeba zacząć na tym zarabiać! Tak przy wykorzystaniu smartphona zaczęliśmy wykonywać zdjęcia sferyczne a z tym wirtualne spacery. Dzięki temu że smartphone wykonywał za nas najgorszą cześć czyli łączenie kadrów oszczędzaliśmy czas. Nasza oszczędność czasu to niższe koszty wykonania usługi a to znów niższe kwoty w cenniku.

I tak pojawił się pierwszy klient dzięki któremu zarobiliśmy pierwsze pieniądze. Kilka zleceń i jakaś suma się uzbierała. Mogliśmy zacząć myśleć szerzej. Nadal naszym priorytetem było zminimalizowanie czasu potrzebnego na wykonywanie usługi. I tu nagle boom! Na rynku technologicznym pojawił się pierwszy aparat który umożliwiał tworzenie zdjęć sferycznych i to w ciągu kilku sekund. To był strzał w dziesiątkę. Nie zastanawiając się kupiliśmy kamerę firmy Ricoh. Fakt jak na 2014 rok to była niska jakość zdjęć. Niższa niż przy wykonaniu smartphonem. Ale to pozwoliło nam zmodyfikować cennik i oferować dwa warianty cenowe – niższa jakość niższa cena, wyższa jakość wyższa cena. Tak wpadały kolejne zlecenia i tak nadal badaliśmy rynek ciągle szukając sposobu na przyspieszenie procesu wykonywania usługi.

Rok później

Przełomowy dla nas 2015. Postanowiliśmy poszukać większych środków aby stworzyć własny portal na którym każdy kto chce publikować zdjęcia sferyczne będzie mógł to robić a my będziemy mogli wykorzystywać go do naszych usług. W trakcie poszukiwania finansowania naszego pomysłu trafiliśmy na platformy startowe dla nowych pomysłów które oferowały środki na rozwinięcie pomysłu i wprowadzenie go na rynek. Zdecydowaliśmy, bierzemy udział i tak rozpoczeliśmy pisanie wniosku – nazwa – Spotbrowser.com i pierwsze założenia biznesu. Na tym etapie zrozumieliśmy że pieniądze o które się staramy muszą się zwrócić. Oznacza że nasz portal musi na siebie zarabiać. I tak zaczęło się modelowanie naszego biznesu (wtedy jeszcze na kartce papieru). Nadszedł długo oczekiwany moment – wniosek złożony – czekamy na rozpatrzenie. Mija kilka tygodni, dostajemy list. Dostaliśmy się! Zapraszają nas na prezentację naszego pomysłu. Mamy na to niewiele czasu i dużo do zrobienia. Nie wdając się w szczegóły… pojechaliśmy, zaprezentowaliśmy pomysł i wróciliśmy do domu z marnym humorem. Prezentacja nie wyszła nam jak chcieliśmy. Ale to był początek. Jak teraz się nie uda to następnym razem. Mijają tygodnie aż trafia do nas list. Jest! Udało się! Dostaliśmy się do programu akceleracyjnego!

I to był prawdziwy początek.

Liczne szkolenia, kursy, spotkania z fachowcami. Modelowanie biznesu trwało. To co założyliśmy na początku zmieniło się o 360 stopni. To już nie był ten sam biznes który chcieliśmy wprowadzić na rynek. Jedno pozostało niezmienne wirtualne spacery to silnik napędowy naszych działań. Kierunek to już nie portal który miał być dla „wszystkich”, to narzędzia które mają być dla wybranych. A byli nimi… biura nieruchomości oraz deweloperzy. Ta sama branża z którą nasza przygoda się rozpoczęła. To dla nich miał być portal. Chcieliśmy jednego, aby biura nieruchomości wykonywały wirtualne spacery na własną rękę. Przecież sprzęt już powstał. Dla wcześniej wymienionego aparatu sferycznego Ricoha pojawiła się konkurencja. Rynek dosłownie został zalany rożnymi rodzaju kamerami sferycznymi.  Teraz brakuje kropki nad „i” – narzędzi które pozwolą w naprawdę szybki i łatwy sposób stworzyć wirtualne spacery.

Mieliśmy to być my i nasz „jeszcze” pomysł. Wstępnie wszystko było jasne działamy powoli ale dokładnie, mamy czas, przynajmniej tak się nam wydawało…

Facebook, Google, mniejsze i większe portale zaczęły oddawać w ręce internautów funkcje umożliwiające publikowanie zdjęć sferycznych.  Nasze morale podupadły. Zrozumieliśmy że jednak musimy przyspieszyć, czas nas goni.  Zapoczątkowany przez Google Street View boom został rozproszony po świecie. Temat przestał być tabu. Liczba zdjęć sferyczny w nagłym tempie zaczęła rosnąć. Rozwiązania w dziedzinie Virtual Reality zaczęły być coraz bardziej zaawansowane. A my.. co zrobić walka trwa.

Tak „zbudowaliśmy” plany biznesu oraz model MVP który pozwalał już na najważniejsze – składać i publikować wirtualne spacery na dowolnych stronach internetowych.  Brakowało najważniejszego tego czego jeszcze nikt inny nie posiadał a miały to być narzędzia komunikacyjne zintegrowane z wirtualnym spacerem. Założenie dla zwiedzającego spacer było proste. Podczas zwiedzania może skontaktować się z biurem nieruchomości. Czy to chatem tekstowym czy rozmową głosową wykorzystując mikrofon wbudowany w komputer, tablet czy smartphone. Ale to nie to miało być tą perełką.  Tym miała zostać prezentacja on-line. czyli narzędzia które pozwoli agentowi nieruchomości zaprezentować mieszkanie czy dom bez wychodzenia z biura a w zasadzie z dowolnego miejsca na ziemi. Tym samym narzędzia Spotbrowser.com obrały 3 cele: oszczędzić czas, pieniądze oraz przyspieszyć proces sprzedać lub wynajmu nieruchomości.

Z takimi założeniami nastał czas prezentacji naszego projektu przed panelem ekspertów który miał oceniać to nad czym pracowaliśmy prawie 2 lata. Pojechaliśmy do Warszawy. Budynek PARPu. Dosłownie 2h spędzone w Warszawie i powrót do domu. Znów humor nie dopisywał. Mogło być lepiej… Kilka tygodni oczekiwania i przychodzi list. Udało się! Mamy to! Otrzymamy dofinansowanie. Chodź nie było to jeszcze tak oczywiste ale … udało się 🙂

I tak rozpoczęła się prawdziwa praca. Jak to dziś wygląda. Nasz zespół składa się z 6 osób. 3 Programistów ciągle pracuje nad narzędziami które jeszcze w tym roku ujrzą światło dzienne. 2 osoby pracują nad biznes planem, odbywa spotkania z potencjalnymi klientami, i planuje akcje marketingowe. 6 osoba dba aby projekt unijny poprawnie został rozliczony.  Strona internetowa powstaje, Działania marketingowe powoli się rozpoczynają.

Jedno jest pewne – agenci nieruchomości – nadchodzimy 🙂

Spotbrowser.com – interaktywne wirtualne spacery